Mój 12-sto letni facet zajada się rano kaszą jaglaną, płatkami orkiszowymi, pełnoziarnistym chlebem z pastą z groszku i innymi takimi pysznościami. Wpajam mu dobre zasady z nadzieją, że nie zasili grona fast-food-owej młodzieży.
Dziś przepis na pastę z zielonego groszku.
400g groszku (może być mrożony
3 szt. cebulka szalotka
2 łyżki oliwy z oliwek
50 ml białego wina (ja lubię spatlese słodkawe)
50 ml wody lub jeśli jest pod ręką bulionu
sól, pieprz do smaku
Cebulkę kroimy w kostkę i szklimy na łyżce oliwy. Dodajemy groszek i podlewamy bulionem lub wodą. gotujemy całość na wolnym ogniu do odparowania płynu, dodajemy wino i ponownie gotujemy do odparowania. Doprawiamy solą i pieprzem a następnie miksujemy całość na pastę. Świetnie smakuje pasta na kromce żytniego chleba z plasterkiem pieczonej papryki. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz